kto postawił to drzewo w lesie #04

Hau Hau Wam!



Co tam u Was? Jak maj leci? Ciepło, zimno? Bo u nas zimno, ale nam i tak ciepło. 




Chcielibyśmy wam opowiedzieć pewną historię która przytrafiła się nam i naszym Paniom Matkom. 

___________________________________________________________________________________________________________________________



A więc było to całkiem niedawno, pewnego kwietniowego popołudnia na wspólnym rodzinnym spacerze ( co rozumiemy przez rodzinę?  RODZINA =MY (REKI I MARLEY) i 2 Panie Matki (ta trochę wyższa i ta trochę niższa)) no więc na czym skończyliśmy?

A no tak pewne kwietniowe popołudnie rodzinny spacer;

Jak zawsze  spacerowaliśmy po lesie, no wiecie jak to w lesie, dużo fajnych zapaszków i mamcie pozwalają nam biegać bez smyczy i tych dziwnych ochraniaczy na nasze pyszczki, jakbyśmy niby mieli kogoś zagryźć... no cóż ...

Kiedy tak sobie spokojnie biegaliśmy, nagle poczuliśmy coś w stylu obiadku, ale takiego żywego obiadku, biegającego luzem po lesie, trochę podobne do Rekiego.

Jedna z Mam mówiła że to Syrena albo Sarna sami nie wiemy do końca co to było, (byliśmy tacy zafascynowani zapachem że nie słuchaliśmy mamusiek),  ale chcieliśmy to za wszelką cenę złapać.


Panie Matki, gdy zobaczyły, że zachowujemy się jakoś dziwnie nerwowo zapięły nas znowu na smycz, ale my dalej chcieliśmy dogonić to coś, ciągnęliśmy Matki z całej siły , aż w końcu dobiegliśmy do drzewa, Marley z jednej strony, a Reki z drugiej. Swoją drogą... skąd to drzewo się wzięło w środku lasu?


 Panie Matki rychło za nami i sruuuu prosto na to drzewo twarzami. Zaplątaliśmy swoje smycze, a  Matki w ten sposób przywiązaliśmy do drzewa, były uwięzione. hehe


Szkoda że tego nie widzieliście. Była kupa śmiechu bynajmniej dla nas, bo mamcie były złe i zakłopotane. Dobre 15 minut się odplątywały. Chociaż pierwsze 10 minut spędziły na wpatrywaniu się w drzewa czy na pewno nie ma kamer.


Trochę się  baliśmy, że będą na nas złe , ale po całej sytuacji zaczęły się śmiać.  A całą przygodę podsumowały zdaniem

- " Będzie co opowiadać wnukom w zimowe wieczory"






_________________________________________________________________________________________________________________________




tak więc i my przekazujemy Wam naszą historie (bo one wnuków to się pewnie nigdy nie doczekają...)








  Z PSIOOOZDROOWIENIAMI.....

Komentarze

Popularne posty